Madziarska metryka siwerniaka

Czy „siwerniak” ma coś wspólnego z „siwy”? Grafika: J. G. Keulemans, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Gdy nikogo w szałasie nie było, gdy juhasi owce w upłazy pognali, a baca ku nim wyjrzeć poszedł, naówczas miało dziewczę gości: szare ptaki, gazda szałaśny i siwarnik śmiało koło szałasu się kręcili, ze świergotem i piskaniem, i zlatywał czasem z wysoka tęczoskrzydły, z dzióbem podobnem do żądła motyl skalny, pomurnik, o długich silnych pazurach, zwiedzacz ślizgich od ciekącej wody turni wyniosłych i szczelin napowietrznych nad zawrotnemi przepaściami.

To oto kunsztowne zdanie autorstwa Kazimierza Przerwy-Tetmajera mogłoby posłużyć za opis jednego z epizodów mojej niedawnej wrześniowej wędrówki po górskich szlakach. Co prawda, nie wszystko się zgadza: przede wszystkim „tęczoskrzydły motyl skalny” nie zlatywał z „turni wyniosłych”, bo i owych turni nie było, jako że rzecz się działa nie na Skalnym Podhalu, lecz na Babiej Górze. No i gwoli sprawiedliwości: to ja, dziewczę z miasta, byłam gościem dla tamtejszych skrzydlatych stworzeń, a nie odwrotnie. Ale jedno na pewno się zgadza: przyleciał do mnie „szary” ptak i śmiało się koło mnie kręcił, a nawet z ręki okruchy jadł i długo a cierpliwie pozował do zdjęć. A był to siwarnik, znany powszechnie jako siwerniak. Swoją drogą, rok temu ptaszek ten też zaszczycił mnie swoimi „odwiedzinami”, z tym że zdarzyło się to na szczycie wietrznej Śnieżki.

W poszukiwaniu etymonu

Owo niedawne spotkanie z sympatycznym siwerniakiem wzbudziło we mnie refleksję nad jego imieniem (no cóż, każdy ma jakiegoś bzika). Dlaczego tak go nazwano? Pierwsza odpowiedź, jaka przyszła mi do głowy: „bo jest siwy”. Ale czy siwerniak naprawdę jest siwy? Na moje oko raczej szarobury (choć w okresie godowym nabiera więcej kolorów). No i wywodzenie siwerniaka od siwy „pachnie” etymologią ludową… Może więc siwerniak ma coś wspólnego z rosyjskim siewier ‘północ’? W końcu ptaszek ten lubi wysokogórskie hale, tak podobne pod względem krajobrazu i klimatu do tundr Północy. I na dodatek w gwarach rosyjskich siwier to ‘północny wiatr’, a siwiery to ‘północne zbocza gór’. A właśnie wtedy gdy przyleciał do mnie siwerniak, wiał zimny wiatr (choć raczej północno-zachodni) i siedziałam na domiar na północnym zboczu Babiej Góry…

Wydawało się, że wpadłam na trop etymonu siwerniaka. Trzeba było tylko sprawdzić, co na ten temat mają do powiedzenia mądrzejsi ode mnie. Ale jak się okazało, tylko nieliczni mądrzejsi, niestety, zechcieli wziąć siwerniaka pod lupę, a ci, którzy wzięli go pod lupę, doszli do zgoła innych wniosków niż ja.

Siwy czy z szuwarów?

Nazwę naszego dzisiejszego bohatera, z tym że w znanej nam z przywołanego we wstępie cytatu formie siwarnik, znajdujemy w pierwszym pełnym polskim słowniku etymologicznym, autorstwa Aleksandra Brücknera. Siwarnik – opatrzony definicją „nazwa ptaszka na Podhalu” – widnieje tam w artykule hasłowym „siwy”, ale pojawia się również jako „ptaszek, niby «trzcianka»” w artykule hasłowym „szuwar”, który informuje nas, że słowo szuwar ‘sitowie’ wywodzi się z węgierskiego sivar i trafiło do polszczyzny za pośrednictwem ruskim. Wynikałoby więc z tego, że są dwa homonimiczne siwarniki o różnym pochodzeniu. Czyli ujmując rzecz kolokwialnie: Brückner namieszał.

Węgierskie korzenie

Na szczęście z odsieczą przychodzi nam inny polski badacz – Kazimierz Nitsch, który wyjaśnia w swoim artykule sprzed ponad osiemdziesięciu lat, że siwarnika przerobił na siwerniaka „niezbyt naukowy ornitolog” Kazimierz Wodzicki, nadając ptakowi Anthus spinoletta nazwę świergotek siwerniak. A nazwę siwerniak powtórzył później w swoich „Ptakach krajowych” wybitny ornitolog Władysław Taczanowski. Zdaniem Nitscha Wodzicki, przekształcając siwarnika w siwerniaka, nawiązał wyraźnie do słowa siwy, co jest przykładem tzw. etymologii ludowej. Słowo siwarnik bowiem, jak podaje Nitsch, wywodzi się w istocie od gwarowego s•iwar ‘siano z mokrych łąk’ (z s wymawianym podobnie jak w sinus, sinologia), które pochodzi z kolei od węgierskiego sivár (wymawianego jako sziwar). Czyli powraca tu znana nam już etymologia proponowana przez Brücknera, z tym że Nitsch jako ogniwo pośrednie węgierskiej pożyczki wskazuje język słowacki.

O pochodzeniu siwarnika od siwaru dowiadujemy się też z fundamentalnego dzieła poświęconego Tatrom – Wielkiej Encyklopedii Tatrzańskiej Zofii Radwańskiej-Paryskiej i Witolda Henryka Paryskiego, przy czym siwar / sýwar definiowany jest tam jako wysokie trawy i trawiastokształtne rośliny miejsc wilgotnych, gdzie siwarnik lubi słać gniazdo, a nazwa siwerniak oznaczona jest jako błędna.

Wracając zaś do artykułu Nitscha, warto przytoczyć jego rozważania dotyczące zapisu gwarowej formy s•iwarnik:

Ale jak to było napisać? W naszym systemie ortograficznym chyba „sjiwarnik” albo, gorzej, „sywarnik”, wreszcie w przeróbce na fonetykę literacką „szywarnik”, co jednak pociągnęłoby prawdopodobnie dalsze przystosowanie do „szuwaru”, a więc „szuwarnik”! Lepiej więc, że został „siwarnik”, chociaż z fałszywą wymową i tzw. ludową, choć w tym wypadku właśnie inteligencką etymologią. Dobrze jeszcze, że się utrzymał ten „siwarnik”, bo Dzieduszycki (…) nazwał go już nawet „świergotkiem siewarnikiem”, czyli przez swą etymologię ludową podciągnął go pod „-siewanie” czy „siewkę”.

Dodam, że siwerniak występował w literaturze ornitologicznej także pod nazwą świergotek wodny, świergotek nadwodny, świergotek górny, polaninka. Wszystkie te nazwy, tak jak i siwarnik, nawiązują do rodzaju zajmowanego przez naszego bohatera siedliska. Jak podaje znawca awifauny Jan Sokołowski, siwerniak „przeważnie trzyma się łąk, lecz przebywa również wśród gołych kamieni i w gąszczach karłowatych drzew. Im więcej teren jest urozmaicony i poprzecinany potokami, tym bardziej odpowiada temu gatunkowi”. Przy rozpoczynających się w górach mrozach siwerniak zniża się na skoszone łąki, gdzie bawi do października.

Na tym można by zakończyć naszą dzisiejszą opowieść, gdyż o pochodzeniu siwerniaka niczego więcej nie znalazłam. Myślę jednak, że byłoby niesprawiedliwością, gdybym nie skreśliła dodatkowo paru słów o nazwach pozostałych ptaków, które gościły dziś u nas, a raczej u pewnego Tetmajerowskiego dziewczęcia – kopciuszku, czyli podhalańskim gaździe szałaśnym, i pomurniku.

Gazda szałaśny

Kopciuszek znany jest góralom pod nazwą „gazda szałaśny”. Grafika: J. G. Keulemans, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Kopciuszek to oczywiście metaforyczna nazwa motywowana ubarwieniem owego ptaszka. Taki sam metaforyczny charakter ma gwarowa nazwa kopciuszka – gazda szałaśny, która wzięła się stąd, że ptaszek ten lubi się gnieździć w górskich szałasach dla bydła (dawniej kopciuszka można było spotkać jedynie w górach i na południu kraju). A co ciekawe, oba człony tej nazwy mają – tak samo jak siwerniak – proweniencję węgierską, przy czym pochodzenie węgierskiego gazda (o następujących znaczeniach: ‘głowa domu, gospodarz’; ‘nadzorca gospodarstwa’; ‘właściciel, posiadacz’; ‘chłop posiadający ziemię, rolnik’) jest dyskusyjne; nie wyklucza się bowiem, że źródłem tego słowa jest prasłowiańskie *gospoda, od którego pochodzi polskie gospodarz. Mniej kontrowersyjną etymologię ma natomiast szałas: wywodzi się z węgierskiego szállás, utworzonego za pomocą sufiksu -ás od węgierskiego czasownika száll ‘osiąść’.

Motyl skalny

Pomurnika zwą na Podhalu „mentlem”, czyli „motylem”. Przemieszczając się po stromych skałach, przypomina on bowiem barwnego motyla trzepoczącego skrzydłami. Grafika: J. G. Keulemans, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

I na deser został nam pomurnik, którego geneza wiąże się – tak samo jak w przypadku siwerniaka – z miejscem występowania owego „tęczoskrzydłego motyla”, z tym że mamy tu do czynienia prawdopodobnie z tłumaczeniem systematycznej nazwy tego ptaka: Tichodroma muraria ‘biegnący po murze’.

Polska ornitologia znała go również pod nazwą dzięcioł murowy, kowalik murowy, pełzacz murowy, a także pomórnik „przez o z kreską” (co wywołuje, niewątpliwie, niewłaściwe skojarzenia ze słowem pomór): pełzacz pomórnik, pomórnik murowy, pomórnik różowoskrzydlny, pomórnik czerwonoskrzydły.

Ponadto ptak ten notowany był również jako pomurnik mentel. A ów mentel (zapisywany też jako mętel) ma pochodzenie gwarowe: tak nazywają pomurnika na Podhalu i znaczy to tyle, co ‘motyl’. Ale na miano motyla zasłużył sobie ów wysokogórski mieszkaniec nie tyle barwnością swoich skrzydeł, ile sposobem poruszania się. A opowie o tym niezrównany Jan Sokołowski:

Po skałach pełza on odmiennie od pełzacza i inaczej niż kowalik. Przyczepia się do skały za pomocą ostrych pazurków. Ponieważ teren jest bardzo trudny, czasem zupełnie pionowy, a nawet przewieszony, dlatego z trudem utrzymuje równowagę i musi szybko piąć się pod górę. Pomaga sobie skrzydłami, które przy każdym posunięciu otwiera i nagle zamyka, podobnie jak motyl, stąd też jego nazwa góralska mentel. Przy tej sposobności widać piękne czerwone i białe plamy na lotkach. Ogon pomurnika jest miękki, toteż nie może używać go jako podpory i do skały nim nie przytyka. Gdy wejdzie w ten sposób na samą krawędź zbocza, trzepoce się w powietrzu chwileczkę, a potem bujając jak motyl spada na dół w przepaść i leci do skały sąsiedniej.

Ech, chciałoby się spotkać tego „motyla skalnego”, tę „żywą różę alpejską”, jak nazwał pomurnika przyrodnik Albert Girtanner… Ale oczywiście kolejne spotkanie ze skromniejszym i pospolitszym siwerniakiem lub kopciuszkiem też będzie cieszyć! Tak jak cieszyło spotkanie z nim:

pochodzenie-slowa-siwerniak-siwarnik
„Siwerniak” to przekształcona gwarowa nazwa „siwarnik”, która pochodzi od słowa „siwar” oznaczającego ‘siano z mokrych łąk’ i będącego pożyczką węgierską.

Bibliografia:

  • Brückner A. (1985), Słownik etymologiczny języka polskiego, wyd. IV, Warszawa.
  • Karłowicz J. (1907), Słownik gwar polskich, t. V, Kraków.
  • Karłowicz J., Kryński A., Niedźwiedzki W. (1915), Słownik języka polskiego, t. VI, Warszawa.
  • Németh M. (2008), Zapożyczenia węgierskie w gwarze orawskiej i drogi ich przenikania, Kraków.
  • Nitsch K. (1933), Siwarnik ‘anthus aquaticus’ v. ‘a. spinoletta’, „Język Polski”, r. XVIII, nr 6, s. 175-176.
  • Przerwa-Tetmajer K. (1910), Maryna z Hrubego. (Na Skalnem Podhalu), Warszawa.
  • Radwańska-Paryska Z., Paryski W. H. (1995), Wielka encyklopedia tatrzańska, Poronin.
  • Sokołowski J. (1958), Ptaki ziem polskich, t. I, Warszawa.
  • Strutyński J. (1972), Polskie nazwy ptaków krajowych, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s