Zdublowany legwan i inne sobowtóry

Nazwa „legwan” ma w polszczyźnie swojego etymologicznego „sobowtóra”. Grafika zaczerpnięta z publikacji „The naturalist’s miscellany”, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Co etymolog dostrzeże w zdaniu: „Legalny władca kniaź Fabian, tuszujący siwiznę czarną farbą, z wielce lojalnym i szpakowatym księdzem Pabianem, głaszcząc mieniące się barwami morza legwany i iguany, zajadają się pieczonymi truflami, kasztanami i kartoflami przy wtórze grzechoczących kastanietów i pobrzękującej gitary, mandoliny, cytry i bandury”?

Trochę nonsensu i wiele dubletów etymologicznych!

Takim to mianem w lingwistyce określane są pary lub grupy wyrazów (nazywane odpowiednio dubletami prostymi i wielokrotnymi) danego języka, które mają wspólną etymologię, ale różnią się warstwą brzmieniową i z reguły także znaczeniem.

Termin dublety etymologiczne stosowany jest przez niektórych badaczy jedynie w odniesieniu do wariantów zapożyczonych leksemów, jednak według szerszej definicji obejmuje on również wyrazy rodzime. Czyli ze względu na rodowód dublety etymologiczne można podzielić na: rodzime, zapożyczone i mieszane, tj. wyrazy rodzime i spokrewnione z nimi pożyczki z innych języków – zarówno bliskich, jak i odległych genetycznie.

Jak iguana stała się legwanem

W naszym nieco nonsensownym zdaniu, które pstrzy się powyżej kolorami tęczy, mamy dublety proste przejęte z innych języków. Każdy dublet oznaczony jest innym kolorem (czarny się nie liczy). Jak widzicie, tytułowy legwan (nie bez powodu zielony) tworzy parkę z synonimiczną iguaną, która jednak w polszczyźnie znacznie gorzej się zadomowiła. Notuje ją niemłody już „Słownik języka polskiego” pod redakcją Witolda Doroszewskiego, notuje ją i liczący sobie bez mała czterdzieści wiosen „Słownik wyrazów obcych” pod redakcją Jana Tokarskiego, ale w polskiej zoologii iguana – w przeciwieństwie do legwana – w roli nazwy zwyczajowej któregoś z gatunku jaszczurek nie występuje, pozostaje jej jedynie rola zlatynizowanej nazwy rodzajowej i gatunkowej: Iguana iguana to w nomenklaturze naukowej legwan zielony.

Legwan co prawda wygrał z iguaną w polskim nazewnictwie zoologicznym, niemniej w nazewnictwie polskich firm to iguana przoduje: według danych CEIDG 57 przedsiębiorstw ma w swojej nazwie iguanę, a 16 – legwana.

Jako pierwszy do polszczyzny trafił przypuszczalnie legwan. „Słownik języka polskiego” Lindego z początku XIX wieku nie notuje tej nazwy, nie notuje też iguany, ale tzw. słownik warszawski z początku ubiegłego wieku zawiera hasło legwan, w którym podana jest w nawiasie synonimiczna nazwa iguana. Nieco późniejszy „Słownik ilustrowany języka polskiego” Arcta notuje tylko legwana.

Słowo to przejęliśmy najprawdopodobniej z języka niemieckiego, w którym ma ono formę Leguan; niemczyzna zaś zapożyczyła je z holenderskiego leguaan. Holendrzy z kolei przejęli to słowo z hiszpańskiego iguana, z tym że razem z hiszpańskim rodzajnikiem: la iguanal’iguana. Czyli doszło do małego nieporozumienia, być może wskutek słabej znajomości języka Cervantesa.

Synonimiczne nazwy „legwan” i „iguana” wywodzą się z tego samego źródła, tworząc tzw. dublet etymologiczny. Grafika zaczerpnięta z publikacji „Bilder-Atlas zur wissenschaftlich-populären Naturgeschichte der Wirbelthiere”, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Ale to nie hiszpańszczyzna jest kolebką iguany. Zanim powędrowała ona do języków europejskich kolonistów, a później szturmem przeniknęła do innych języków Starego Świata, znana była jedynie egzotycznym językom rdzennych mieszkańców Karaibów, gdzie miała formę iwana, ihuana, iuana. Niektóre źródła podają, że nasza dzisiejsza bohaterka leksykalna – i tym samym też nasz dzisiejszy bohater – wywodzi się z języków Arawaków zamieszkujących Antyle Holenderskie i północną Amerykę Południową.

♣♣♣

No to skoro znamy już rodowód „zwierzęcego” dubletu etymologicznego z naszego tęczowego zdania, to powiedzmy co nieco o pozostałych dubletach, które się w nim pojawiły – bo a nuż (widelec ;) ktoś poczuł się zaintrygowany ich pochodzeniem i nie wybaczyłby mi takiego pominięcia.

Jak mandolina z gitarą z kraju Sokratesa powędrowały

Zaczniemy przewrotnie od końca, czyli od nazw instrumentów. Mamy tu dublet składający się z mandoliny i bandury – jak widać, różniących się znacznie warstwą brzmieniową. Etymolodzy jako źródło tych leksemów wskazują greckie pandoúra o znaczeniu ‘trójstrunowy instrument muzyczny, rodzaj lutni’, przy czym nie jest to źródło ostateczne, ale przypuszczalnie także pożyczka, z tym że o nieustalonym pochodzeniu.

Mandolinę przejęliśmy z języka włoskiego, a bandurę – według jednych badaczy również z języka włoskiego, według drugich – z języka ukraińskiego.

Ale polszczyźnie znane są jeszcze inne nazwy instrumentów wywodzące się ze wspomnianego greckiego słowa, mianowicie: pandora, mandora, mandola (od niej właśnie zdrobnienie mandolina) i… banjo (z wcześniejszego banjore, będącego przekształceniem bandore).

Mamy tu więc do czynienia z wyjątkowo wielokrotnym dubletem, który – idąc za radą Mirosława Bańki – można by nazwać seksdupletem.

Kolejny „muzyczny” dublet etymologiczny z naszego zdania to gitara i cytra. Oba te leksemy wywodzą się z greckiego kithárā ‘cytra, lutnia’, które przypuszczalnie także jest pożyczką z bliżej nieokreślonego języka. Cytrę  przejęliśmy prawdopodobnie za pośrednictwem niemieckiego Zither (← francuskie cithare ← łacińskie cithara). Niemczyzna być może pośredniczyła również w przejęciu gitary z hiszpańskiego guitarra, które z kolei zapożyczone zostało z greki za pośrednictwem arabskiego qītāra.

I znowuż – jak w przypadku poprzedniego dubletu etymologicznego – nazwa instrumentu lubi się mnożyć w obcych językach: obok cytry i gitary mamy też w polszczyźnie tożsamą etymologicznie kitarę, która oznacza ‘używaną przez starożytnych Greków odmianę liry’.

Jak pożyczyliśmy kasztany i kartofle

W naszym upstrzonym tęczowymi dubletami zdaniu przygrywały również kastaniety, połączone czerwienią z kasztanami. I to właśnie swojemu podobieństwu do kasztanów zawdzięcza ów rozpowszechniony w Hiszpanii instrument muzyczny swoją nazwę, utworzoną od hiszpańskiego castañeta ‘kasztan’, będącego  z kolei kontynuantem łacińskiego castanea, które to zostało przeszczepione za pośrednictwem niemieckim do mowy Słowian i na gruncie polskim przybrało postać kasztan. Ale łacina była tylko jednym z etapów wędrówki tego leksemu, a nie jego kolebką. Do łaciny trafił on bowiem z greki, gdzie funkcjonował jako kastáneia, a jeszcze wcześniej wędrował przez języki Azji Mniejszej.

Taniec z kastanietami pędzla Henry’ego Woodsa (DP) i kwitnący kasztanowiec oraz jego owoc, zwany kasztanem, autorstwa Elizabeth Twinig (DP). Słowa „kastaniety” i „kasztan” są tzw. dubletem etymologicznym.

Podobną drogę jak kasztan – z łaciny poprzez niemczyznę – przebyli kartofel i trufla. Ale w przypadku tych leksemów łacina była językiem-dawcą, a nie tylko językiem-pośrednikiem. Kartofel zapożyczyliśmy z niemieckiego Kartoffel, a truflę z niemieckiego Trüffel (oba o takim samym znaczeniu jak polskie odpowiedniki).

Niemieckie Kartoffel jest przekształceniem starej formy Tartuffel, Tartüffel (doszło tu do odpodobnienia na odległość t…tk…t), zapożyczonej z włoskiego tartufolo ‘trufla; kartofel’. Jak podaje w swoim słowniku etymologicznym Franciszek Sławski, „roślinę pochodzenia południowoamerykańskiego, przeniesioną z początkiem XVI w. do Włoch, nazwano z powodu podobieństwa bulwy dawną nawą trufli”, która była znana też staropolszczyźnie jako tartufole. Ale jak widać, i Niemcy, i Polacy zapomnieli o dawnej nazwie tego grzyba i zapożyczyli ją na nowo w innej formie.

Według najbardziej rozpowszechnionej hipotezy włoskie tartufo, tartufolo jest kontynuantem łacińskiego ludowego *terrae tūfer, odpowiadającego łacińskiemu terrae tūber ‘ziemna cebulka, bulwa’ (Tuber to w mykologii nazwa rodzajowa trufli).

Jak nam brakowało „f”

Proweniencję łacińską ma również dublet legalny i lojalny. Przymiotniki te wywodzą się od łacińskiego lēgālis ‘zgodny z prawem’. Drugi z nich, lojalny, zapożyczony został z francuskiego loyal ‘lojalny’, które jest kontynuantem owego łacińskiego przymiotnika.

Łacinie zawdzięczamy też Fabiana i Pabiana. Pierwszy leksem to oczywiście imię, drugi – nazwisko (od niego urobiono toponim Pabianice). Ale pierwotnie Pabian był spolszczoną wersją zapożyczonego imienia Fabian (z łacińskiego Fabianus). Wczesna staropolszczyzna bowiem nie znała dźwięku f i zastępowała go – jak podaje Stanisław Rospond – najbliższym zwartym bezdźwięcznym p lub dźwięcznym b (np. polskie bierzmować jest pożyczką z łacińskiego firmare).

Z owym niegdysiejszym brakiem głoski f w naszym języku wiąże się również historia dubletu barwa i farba. Pierwszy leksem zapożyczyliśmy ze średnio-wysoko-niemieckiego varwe ‘farba, kolor’, a drugi – z niemieckiego Farbe, które jest kontynuantem owego varwe.

Jak germański król został polskim księdzem

No to został nam jeszcze dublet kniaź i ksiądz, który – zdaniem polskich etymologów Franciszka Sławskiego i Wiesława Borysia – jest starą, prasłowiańską pożyczką z germańskiego *kuningaz ‘król’, kontynuowanego między innymi przez angielskie king, niemieckie König, duńskie konge, szwedzkie konung o tym samym znaczeniu (nawiasem mówiąc, w polszczyźnie istniała forma konung w znaczeniu ‘książę skandynawski’). Na gruncie prasłowiańskim leksem ten przybrał postać *kъnędzь ‘panujący, pan, władca, książę’ (←*kъnęgь; zaszła tu tzw. trzecia palatalizacja, czyli przejście g w dz’ pod wpływem samogłoski ę). W polszczyźnie słowo to rozwinęło się pierwotnie w *kniądz ( zaświadczone jedynie w nazwach miejscowych XII-XIII w.), które w 1. połowie XIII w. przeszło w ksiądz. Na gruncie ruskim owo prasłowiańskie *kъnędzь przybrało formę kniaz’ (князь). I stąd trafiło ponownie do polszczyzny jako kniaź.

(Przedstawiona tu etymologia księdza i kniazia nie jest jednogłośnie uznana za najbardziej prawdopodobną; opinie badaczy co do pochodzenia tych leksemów są różne. Jeśli ktoś chciałby zgłębić bardziej to zagadnienie, niech zajrzy chociażby do artykułu Tomasza Czarneckiego, który podałam poniżej w bibliografii).

Na tropach innych sobowtórów

Polszczyzna zna oczywiście więcej tego typu dubletów. Nie sposób o wszystkich tu opowiedzieć, ale jest to – myślę – na tyle interesujące zagadnienie, że chyba nie będziecie mieć mi za złe, jeśli dorzucę jeszcze trochę niezwiązanych z głównym tematem tego bloga etymologicznych „sobowtórów”.

Otóż zalicza się do nich grupa wyrazów hotel, hostel, szpital, wywodzących się z łacińskiego hospitāle ‘pokój gościnny’. Hotel zapożyczyliśmy z języka francuskiego, hostel – z angielskiego, a szpital – z niemieckiego.

Dublet etymologiczny tworzą też: mistrz, majster, maestro, mister, magister, mające swoje źródło w łacińskim magister ‘przełożony, kierownik, dozorca, naczelnik, mistrz; nauczyciel; doradca, przewodnik’. Mistrza przejęliśmy – jak podaje Wiesław Boryś – prawdopodobnie za pośrednictwem staroczeskiego mistr / místr / mistř, „z redukcją pierwszej sylaby w często używanym tytule (podobnie do mośćmiłość)”. Majster trafił do nas z języka niemieckiego, maestro – z włoskiego, a mister – z angielskiego.

Wielokrotnym dubletem w polszczyźnie jest również cesarz, cezar, car, kajzer (potocznie ‘cesarz niemiecki’), mające swój źródłosłów w łacińskim Caesar ‘Kędzierzawy’ – przydomku rodowym Juliusza Cezara. Kajzer trafił do nas za pośrednictwem języka niemieckiego, car – za pośrednictwem języka rosyjskiego, a cesarza przejęli najprawdopodobniej od Gotów nasi prasłowiańscy przodkowie językowi.

Innym przykładem dubletu wielokrotnego jest sobota, szabas, szabat, sabat, wywodzące się z hebrajskiego szabbātt ‘dzień wolny od pracy’. Słowa te przyswoiła polszczyzna w różnym czasie i za pośrednictwem różnych języków. Sobota jest dawną zachodniosłowiańską pożyczką przejętą za pośrednictwem średniołacińskiego sabbatum ‘sobota’. Szabas i szabat to późniejsze zapożyczenia za pośrednictwem żydowskiego szabas, szabes. Sabat trafił do nas ponownie z łaciny, przy czym słowo to funkcjonuje przede wszystkim w związku frazeologicznym sabat czarownic.

Dubletem etymologicznym są także podobnie brzmiące wyrazy metal i medal, które do języków europejskich trafiły – poprzez łacińskie metallum ‘metal’ i greckie métallon ‘kopalnia, kruszec’ – przypuszczalnie z języka hebrajskiego. Słowo metal przejęliśmy z francuskiego métal lub niemieckiego Metall, medal zaś – za pośrednictwem francuskiego médaille z włoskiego medaglia.

Semicki rodowód ma także dublet cyfra i szyfr. Źródłem tych leksemów jest arabskie ifr ‘zero’, przejęte przez język średniołaciński w formie cifra. Szyfr trafił do polszczyzny prawdopodobnie za pośrednictwem francuskiego chiffre.

Być może mało kto podejrzewa, że dubletem etymologicznym jest także swojsko brzmiąca świta i obco brzmiąca suita, pochodzące od francuskiego suite ‘orszak’, ‘ciąg dalszy, rozwój’, ‘cykl utworów instrumentalnych’.

Rodzime brzmienie ma również deska, która jednak – jak się okazuje – przejęta została razem z mniej swojsko brzmiącym dyskiem z greckiego dískos ‘krążek, dysk’. Deska to kontynuant prasłowiańskiego rzeczownika *dъska ‘odłupany, wyciosany płat drewna, deska’, który nasi przodkowie językowi zapożyczyli najprawdopodobniej od Germanów, ci zaś przejęli je za pośrednictwem łaciny ze wspomnianego greckiego dískos.

Z pewnością wielu zaskoczy informacja, że dubletem etymologicznym są również takie odległe pod względem brzmieniowym leksemy, jak diakon i żak, mające swoje źródło w greckim diákonos ‘sługa, duchowny mający święcenia o jeden stopień niższe od kapłańskich’. Żak trafił do nas z języków romańskich za pośrednictwem czeskiego žák – ze skróconego diakosdiak.

Ciekawym dubletem etymologicznym, składającym się z dwóch niepodobnych pod względem fonetycznym leksemów jest także żupan i szuba, wyprowadzane od arabskiego dżubba ‘wierzchnie okrycie z długimi rękawami’. Szuba trafiła do nas za pośrednictwem kolejno starofrancuskiego juba (lub włoskiego giubba) i średnio-wysoko-niemieckiego schûbe / schoube o takim samym znaczeniu; żupan przejęliśmy z włoskiego giuppone, giubbone ‘spodnia szata bawełniana’.

Sebastian Lubomirski w żupanie pędzla nieznanego artysty (DP) i Fiodor Szalapin w szubie pędzla Borisa Kustodijewa (DP). Słowa „żupan” i „szuba” to zapożyczenia o wspólnej etymologii, które trafiły do polszczyzny różnymi drogami.

Do bardziej współczesnych „odzieżowych” dubletów etymologicznych w polszczyźnie należą – według części językoznawców – także szorty i kurtka. Pierwszy wyraz to pożyczka ze znanego powszechnie angielskiego shorts ‘krótkie spodenki’, które utworzono od przymiotnika short ‘krótki’, wywodzącego się od praindoeuropejskiego rdzenia *(s)ker- ‘ciąć’. Na tym samym rdzeniu bazuje łacińskie curtus ‘skrócony, niecały’ (w średniołacińskim też ‘kusy, krótki’), od którego niektórzy etymolodzy wyprowadzają słowo kurtka, będące zdrobnieniem od kurta. Badacze nie wykluczają, że leksem ten przyszedł do nas za pośrednictwem węgierskiego kurta ‘krótki, kusy’, które notowane jest w polszczyźnie w znaczeniu ‘zwierzę z uciętym ogonem’. Ale są też tacy, którzy na etymologię kurtki zapatrują się odmiennie, traktując ją jako orientalizm.

Na miano dubletu etymologicznego zasługuje też szansa i kadencja, wyprowadzane ze średniowiecznołacińskiego *cadentia ‘upadek, rzut w grze w kości’. Szansa trafiła do polszczyzny za pośrednictwem francuskiego chance, które jest kontynuantem wspomnianego łacińskiego leksemu.

Przykładem dubletu etymologicznego składającego się z wyrazu rodzimego i spokrewnionego z nim zapożyczenia jest gęba i huba. Oba te leksemy kontynuują prasłowiańskie *gǫba, z tym że drugi z nich rozwinął się na gruncie czeskim (jako houba) i został zapożyczony przez nas w znaczeniu ‘grzyb pasożytniczy żyjący na drzewie’.

Huba po lewej i trufla po prawej. Nazwy tych grzybów mają swojego etymologicznego „sobowtóra”. Grafika: A. Bessin, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Podobnie rzecz się ma z wyrazami gołota (obecnie tylko jako nazwisko, do XVIII w. w niepejoratywnym znaczeniu ‘ubogi lud, biedota’) i hołota, które są kontynuantami prasłowiańskiego *golota ‘gołość, golizna’. Pierwszy z nich rozwinął się na gruncie polskim, a drugi jest pożyczką z ukraińskiego hołota.

I na zakończenie coś serdecznego, czyli rodzime serce i zapożyczone kardio, które znane jest nam oczywiście jako „pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy z sercem” (wg internetowego słownika PWN), ale ostatnio także jako zapisywane oddzielnie określenie rodzaju wysiłku fizycznego (przejęte z angielszczyzny): trening kardio / cardio, ćwiczenia kardio / cardio. Jeśli Wam też się zdarza mówić, że „robicie kardio” albo „idziecie na kardio”, to miejcie świadomość, że używacie zapożyczonego z greckiego kardía ‘serce’ słowa tożsamego etymologicznie z polskim sercem. Oba te leksemy bowiem pochodzą od praindoeuropejskiego rdzenia *ḱḗrd- oznaczającego ‘środek, wnętrze, serce’. Od niego pochodzi też wiele innych indoeuropejskich słów o znaczeniu ‘serce’, które znajdziecie na poniższej grafice (udostępnianej przeze mnie wszystkim miłośnikom etymologii na licencji CC BY-NC-ND).


Opis ilustracji (dla korzystających z czytnika ekranowego): graficzno-tekstowe przedstawienie hasła „I love etymology”, w którym słowo love zastąpiono symbolem serca utworzonym z następujących wyrazów: καρδιά, heart, Herz, hjärta, hjerte, hjarta, hart, croí, cor, cœur, corazón, coração, cuore, serce, srdce, srce, сэрца, сердце, серце, срце, сърце, širdis, sirds, սիրտ. Tekst biały na czerwonym tle.


Bibliografia:

  • Arct M. (1916), Słownik ilustrowany języka polskiego, t. II, Warszawa.
  • Boryś W. (2010), Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków.
  • Brückner A. (1985), Słownik etymologiczny języka polskiego, wyd. IV, Warszawa.
  • Czarnecki T. (2013), Ksiądz / księża/ książę, „Academic Journal of Modern Philology”, vol. 2, s. 7-18, http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-e74d9a7d-759b-46d6-b925-6c52d9799547/c/Czarnecki_Vol_2.pdf [16.09.2017].
  • Długosz-Kurczabowa K. (2008), Wielki słownik etymologiczno-historyczny języka polskiego, Warszawa.
  • Karłowicz J., Kryński A., Niedźwiedzki W. (1902), Słownik języka polskiego, t. II, Warszawa.
  • Klein E. (1966–1967), Etymological Dictionary of the English Language, vol. I–II, Amsterdam–London–New York.
  • Machek V. (1968), Etymologický slovnìk jazyka českého, druhé, opravené a doplněné vydáni, Praha.
  • Rospond S. (2005), Gramatyka historyczna języka polskiego, Warszawa.
  • Sławski F. (1952–1956), Słownik etymologiczny języka polskiego, t. I, Kraków.
  • Sławski F. (1958–1965), Słownik etymologiczny języka polskiego, t. II, Kraków.
  • Sławski F. (1966–1969), Słownik etymologiczny języka polskiego, t. III, Kraków.
  • Słownik języka polskiego (1958–1969), pod red. W. Doroszewskiego, Warszawa, http://doroszewski.pwn.pl/ [16.09.2017].
  • Słownik wyrazów obcych (1980), red. J. Tokarski, Warszawa.
  • Van der Sijs N. (2010), Etymologiebank, http://www.etymologiebank.nl/trefwoord/leguaan [16.09.2017].
  • Етимологiчный словник української мови (1982), гол. ред. О. С. Мельничук, т. 1, Київ.
  • Етимологiчный словник української мови (1985), гол. ред. О. С. Мельничук, т. 2, Київ.
  • Етимологiчный словник української мови (1989), гол. ред. О. С. Мельничук, т. 3, Київ.
  • Етимологiчный словник української мови (2012), гол. ред. О. С. Мельничук, т. 6, Київ.
  • Откупщиков Ю. В. (2005), К истокам слова. Рассказы о науке этимологии, Санкт-Петербург.
  • Фасмер М. (1986), Этимологический словарь русского языка, перевод с нем. и доп. О. Н. Трубачева, т. I–II, Москва.
  • Фасмер М. (1987), Этимологический словарь русского языка, перевод с нем. и доп. О. Н. Трубачева, т. III–IV, Москва.
  • Этимологический словарь русского языка (1965), авт.-сост. Н. М. Шанский, т. I, вып. 2, Москва.
  • Этимологический словарь славянских языков. Праславянский лексический фонд (1987), под ред. О. Н. Трубачева, вып. 13, Москва.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Reklamy

Jedna myśl na temat “Zdublowany legwan i inne sobowtóry

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s