Twarze na Facebooku

Czy zwierzę ma twarz? Ponoć nie. Ale kiedyś można je było nazwać „twarzą”. Grafika na podstawie ilustracji zaczerpniętych z publikacji W. F. Kirby’ego; źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Drodzy Czytelnicy! Jeśli lubicie tutaj zaglądać albo jeśli zajrzeliście tutaj po raz pierwszy, ale już wiecie, że będziecie tu wracać, to zachęcam Was do polubienia także świeżo utworzonego facebookowego fanpage’a tego bloga, na którym zamieszczać będę nie tylko linki do najnowszych wpisów, ale również „bonusowe” informacje o pochodzeniu na przykład nazw różnych zwierzęcych części ciała oraz portrety różnorodnych przedstawicieli fauny o ciekawych, oryginalnych i czasem też zabawnie brzmiących imionach – mniej lub bardziej przejrzystych etymologicznie. Znajdzie się tam także miejsce dla interesujących obcojęzycznych nazw zwierząt, będzie też szczypta teorii lingwistycznej.

Jednocześnie chciałam podziękować wszystkim, którzy włączyli się do dyskusji na blogu; którzy ze szczerego serca dali „lajka”; którzy napisali do mnie, przekazując miłe słowa dotyczące bloga, a czasami też zadając mi ciekawe zagadki etymologiczne; którzy zamieścili link do mojego bloga i dobre słowo o nim w różnych miejscach w sieci, jak np. w odwiedzanej przeze mnie od lat Poradni Językowej PWN, na fanpage’u zafascynowanego językami Lingwoholika czy fanpage’u Zakładu Iranistyki UJ. Cieszę się, że blog o tak mało popularnej tematyce, jak etymologia, zyskał choć paru sympatyków! Myślałam, że czytać go będzie – pod przymusem – jedynie mój domowy etymolog ludowy, który odpływa daleko myślami, gdy zaczynam używać przymiotników praindoeuropejski i prasłowiański… ;)

Mam nadzieję, że fanpage Menażerii zachęci Was do częstszego komentowania, dzielenia się własnymi pomysłami co do pochodzenia danego słowa. Etymologie ludowe, te zabawne i te poważne, i wszelkie ciekawostki dotyczące nazw zwierząt są jak najbardziej mile widziane!

Zwierz, czyli twarz

A teraz zdradzę, dlaczego w tytule dzisiejszego wpisu znalazły się akurat twarze. Otóż słowo to jest tu nawiązaniem jednocześnie do żartobliwego lub ironicznego określenia Facebooka twarzoksiążka (na co pewnie wszyscy wpadli) i do etymologicznego związku twarzy z pojęciem ‘zwierzę’ (na co pewnie nie wszyscy wpadli). Słowo twarz bowiem oznaczało niegdyś ‘stworzenie, żywą istotę’ – a więc odnosiło się zarówno do człowieka, jak i zwierzęcia.

Pierwotne znaczenie odziedziczonego z prasłowiańszczyzny słowa „twarz” to ‘stworzenie’, a więc twarzą był niegdyś i człowiek, i zwierzę. Na gruncie polskim nastąpiło zawężenie znaczenia tego słowa do ‘przednia strona głowy ludzkiej, oblicze’. Grafika na podstawie ilustracji zaczerpniętych z publikacji W. F. Kirby’ego; źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Wywodzi się ono z prasłowiańskiego *tvarь, utworzonego od *tvoriti ‘tworzyć’, które kontynuowane jest przez polskie tworzyć. Jak podaje w swoim słowniku etymologicznym Krystyna Długosz-Kurczabowa, „strukturalnie czasownik tworzyć znaczył ‘czynić twardym; nadawać twardą formę’, czyli ‘powołać do istnienia, wytworzyć’ (…). Natomiast pochodzący od niego rzeczownik twarz oznaczał rezultat tej czynności, czyli ‘stworzenie, wytwór, dzieło’. W językach słowiańskich dokonała się specjalizacja znaczeniowa: jedne języki zachowały ogólne znaczenie ‘stworzenie, materia, rzecz’, inne zawęziły je do ‘osoby’, a nawet do ‘części ciała’ tylko, a mianowicie ‘facies, oblicze’”.

Ujmując zatem rzecz żartobliwie: zwierzę twarzą było, ale twarz straciło… Przyznacie jednak, że w kontekście niegdysiejszego znaczenia słowa twarz określenie twarzoksiążka zyskuje głębszy wydźwięk, w końcu nie tylko dwunogie stworzenia z twarzą mają tam swoje stronki.

Zwierzę pierwotnie dzikie

No a skoro zwierzęta i ich nazwy są głównymi bohaterami tego bloga, to wypadałoby w końcu opowiedzieć o etymologii samego słowa zwierzę. Nie, nie jest ono spokrewnione z czasownikami wierzyć, zwierzyć się. Słowo zwierzę kontynuuje praindoeuropejskie *ģhṷēr- ‘dzikie zwierzę’ (na oznaczenie zwierząt domowych funkcjonowało oddzielne słowo *pheḱhu-, kontynuowane m.in. przez niemieckie Vieh ‘bydło’), które w prasłowiańszczyźnie przybrało postać *zvěrь (mamy tu do czynienia z regularnym przejściem ģh w z).

Prasłowiańska samogłoska ě zmiękczała poprzedzającą ją spółgłoskę, dlatego mamy teraz w słowach zwierz, zwierzę samogłoskę i – graficzny znak miękkiego w. Z kolei prasłowiański jer miękki ь powodował palatalizację (zmiękczenie) spółgłoski r, która w takim wypadku na gruncie polskim przechodziła w rz.

Leksem „zwierzę” wywodzi się od praindoeuropejskiego słowa oznaczającego ‘dzikie zwierzę’. Na oznaczenie zwierzęcia domowego nasi praprzodkowie mieli osobną nazwę. Grafika na podstawie ilustracji zaczerpniętych z publikacji W. F. Kirby’ego; źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Na tym samym rdzeniu co zwierzę opiera się m.in. łacińskie ferus ‘dziki’ i greckie thr ‘dzikie zwierzę’. Być może pamiętacie, że owo greckie thr prawdopodobnie przejęte zostało (w formie txere) przez język swański (spokrewniony z językiem gruzińskim), w którym zyskało znacznie węższe znaczenie ‘wilk’ (pisałam o tym we wpisie poświęconym nazwie wilk).

♣♣♣

A skoro o wilku mowa, to zdradzę jeszcze tylko, że o nazwie jego udomowionej formy, czyli o psie, też będzie na blogu! I to już niedługo. W końcu to pies według Chińczyków będzie rządził 2018 rokiem. Z tej oto okazji planuję również regularne opowieści o nazwach ras naszych wiernych przyjaciół o merdających ogonach. Wpadajcie więc tutaj i tutaj!


Bibliografia:

  • Boryś W. (2010), Słownik etymologiczny języka polskiego, Kraków.
  • Długosz-Kurczabowa K. (2008), Wielki słownik etymologiczno-historyczny języka polskiego, Warszawa.
  • Гамкрелидзе Т. В., Иванов В. В. (1983), Индоевропейский язык и индоевропейцы. Реконструкция и историко-типологический анализ праязыка и протокультуры, ч. II, Тбилиси.
Reklamy

4 myśli na temat “Twarze na Facebooku

  1. Dzień dobry, mam pytanie o nazwy ryb. Jest utworzona kategoria, ale nic w niej nie widzę… skąd się wzięły polskie rybki, np. sieja, sielawa, parposz? Pozdrawiam!

    1. Kategoria już znaleziona, ale rybek z komentarza poszukuję dalej :-)

    2. Ryba nosząca nazwę sieja znana była polszczyźnie także jako siga i forma sieja jest przypuszczalnie modyfikacją tejże sigi. Siga uważana jest za zapożyczenie z rosyjskiego sig ‘sieja’, które przejęte zostało także przez inne języki słowiańskie (białoruskie sig, ukraińskie syh, czeskie síh ‘sieja’). Podobne formy o takim samym znaczeniu znane są również językom skandynawskim (duńskie sig, norweskie, szwedzkie sik) i bałtycko-fińskim (fińskie siika, estońskie siig).
      Niektórzy uważają, że rosyjska nazwa tej ryby została zapożyczona z języków bałtycko-fińskich, te zaś przejęły nazwę siei z języków skandynawskich. Inni znowuż twierdzą, że zarówno rosyjska, jak i skandynawskie nazwy siei są pożyczkami bałtycko-fińskimi. Ale istnieje również pogląd, że słowiańskie i północnogermańskie nazwy tej ryby mają wspólnego przodka – czyli to bałtycko-fińskie formy miałyby być pożyczkami słowiańskimi lub północnogermańskimi. Spotkać się możemy też z hipotezą wywodzącą rosyjskie sig ‘sieja’ od rosyjskiego sigat’ ‘skakać” (powiązanego etymologicznie z polskim gwarowym sigać ‘rzucać’) i zakładającą, że przywołane wyżej północnogermańskie nazwy siei są pożyczkami rosyjskimi. Jednym słowem: niczego pewnego o siei nie wiemy…

      Podobnie jest z nazwą sielawa, która też ma niejasną etymologię. Słowo to funkcjonuje także w językach wschodniosłowiańskich i prawdopodobnie stamtąd trafiło do polszczyzny. Niektórzy badacze wysuwają przypuszczenie, że Słowianie wschodni przejęli tę nazwę z języków bałtyckich – w litewskim nazwa sielawy ma formę seliava. Wielu etymologów jednak odrzuca tę interpretację etymologiczną i opowiada się za odwrotnym kierunkiem pożyczki: z języków słowiańskich do języków bałtyckich.
      Spotkać się też możemy z hipotezą łączącą nazwę sielawa z greckim sélakhos ‘ryba, która świeci fosforyzującym światłem’, pochodzącym być może od greckiego sélas ‘jasność’. Ale i ta etymologia uważana jest przez wielu znawców za mało prawdopodobną.
      Część badaczy ponadto dopatruje się pokrewieństwa sielawy z rosyjskim sołowiet’ ‘mętnieć’ i sołowyj ‘żółtawoszary’, które powiązane są etymologicznie z nazwą słowik (o czym wspominałam na blogu we wpisie poświęconym nazwie tego ptaka). Czyli nazwa sielawy miałaby nawiązywać do koloru tej ryby. Ta wersja jednak też nie wydaje się zbyt przekonująca.

      Parposza w słownikach etymologicznych nie znalazłam. Być może nazwa ta ma jakiś związek z notowanym w gwarach parpać – modyfikacją czasownika paprać ‘brudzić, babrać’, ‘robić coś niechlujnie’ / paprać się ‘brudzić się’, ‘wykonywać jakąś nieprzyjemną, brudną robotę’, ‘o ptakach: trzepotać się w piasku dla pozbycia się pasożytów’ (nawiasem mówiąc, paprać jest odmianką fonetyczną czasownika babrać, który ma pochodzenie dźwiękonaśladowcze). Gwarom ponadto znane są formy parpie, papry oznaczające ‘łuski na skórze głowy, łupież’ oraz parpora ‘złota rybka’. W internecie natrafiłam na informację, że nazwa parpora odnosiła się konkretnie do parposza, nazywanego przez lud również złotośledziem. Z kolei „Słownik morsko-rybołówczy” z 1922 r. podaje, że ryba parpora, czyli parposz, znana była także pod nazwą parpurz. Więc może parposz jest modyfikacją owego parpurz? Na korzyść etymologii łączącej parposza ze wspomnianym parpać lub parpie mógłby przemawiać fakt, że ryba ta pokryta jest dużymi łuskami, które ponoć łatwo odpadają…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s