Żuraw albo gdzie etymolog zrobiłby z chęcią byka

Słowo „żuraw” ma praindoeuropejską etymologię. Grafika: G. E. Lodge, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Kukułka robi ku-ku, gęś – gę-gę, wrona – kra-kra, kaczka – kwa-kwa, bocian – kle-kle, wróbel – ćwir-ćwir, sowa – hu-hu. A żuraw? Jak naśladujemy jego głos?

Żuraw, niestety, należy do grona licznych ptaków, których głos nie zapisał się w polszczyźnie pod postacią ogólnie przyjętej onomatopei. A szkoda! Tym bardziej że nasi słowiańscy sąsiedzi mogą się poszczycić takim leksemem: na przykład w języku ukraińskim żuraw krzyczy kru-kru lub kriu-kriu, a w rosyjskim – kurły-kurły. My za to mamy rzeczownik, który nazywa głos żurawia, a którego nie znają inne języki słowiańskie: klangor. Nie jest to jednak nasz rodzimy twór, lecz zapożyczenie z łacińskiego clangor ‘wrzask, krzyk (ptaków i zwierząt); dźwięk, brzmienie (zwłaszcza trąb)’. Czytaj dalej

Krokodyl z cukrem i aligator z latawcem

Słowa „krokodyl” i „aligator” mają zaskakujące powiązania etymologiczne. Grafika zaczerpnięta z Biodiversity Heritage Library (DP).
To dziś modne, wdzięczne, ładne,
Co zabójcze, co szkaradne!
Przeto dam wam krokodyla.
Ktoś się boi? Chce dać dyla?
Niech więc zrobi to czym prędzej,
Aligator wszak też będzie.

Taką oto pokraczną rymowanką zainspirowaną słynnymi słowami Papkina zapowiadam dzisiejszych bohaterów leksykalnych: nazwy straszliwych, budzących grozę zimnokrwistych stworzeń, które wyglądają, jakby wychynęły wprost z epoki dinozaurów. Ale tak naprawdę niczego strasznego w naszej opowieści nie będzie, wręcz przeciwnie: będzie całkiem słodko, z posypką cukrową, a na zakończenie przyleci prześliczny rajski klejnocik. Krokodyl bowiem ma wiele wspólnego z cukrem, a aligator – z latawcem. Czytaj dalej

Chropawa ropucha

Naukowa nazwa ropuchy „bufo” prawdopodobnie powiązana jest etymologicznie z polską nazwą „żaba”. Grafika zaczerpnięta z publikacji G. A. Boulengera; źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Nie wpadła ropucha przedstawicielom Homo sapiens w oko. Nie tworzą ód, hymnów i peanów sławiących jej urodę. Bo co tu sławić, jak urody – rzekomo – brak.

W baśniach i bajkach ropucha to wcielenie wiedźmy, czarownicy, stworzenie paskudne i obrzydliwe z wyglądu. Czasami wprawdzie przemienia się w urodziwego królewicza pod wpływem pocałunku odważnej damy, która, szukając dobrej partii, zdołała pokonać swoje obrzydzenie, co nie zmienia jednak faktu, że zanim ropucha doświadczy cudownego przeobrażenia, najpierw przyjdzie jej nosić piętno szkarady.  Czytaj dalej

O czym rechoczą i kumkają żaba, kumak, huczek i rzekotka?

Słowo „żaba” ma bardzo stary rodowód. Grafika zaczerpnięta z publikacji G. A. Boulengera; źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

W ostatnim czasie nasze jeziora, stawy, sadzawki i wszelakie oczka wodne rozbrzmiały głosami niezliczonych żab. Kilka dni temu wybrałam się specjalnie – jak co roku – na taki żabi koncert chóralny, sprzężony z miłosnymi zapasami w skrzekowym kisielu, co dostarczyło mi nie tylko ekscytacji z podglądania rytuałów godowych innych istot, ale też uświadomiło mi dotkliwie, że o nazwach płazów dotychczas skandalicznie mało pisałam. A przecież uwielbiam płazy! I najpaskudniejsza – jak śmią twierdzić liczni – ropucha jest moim zdaniem przeuroczym stworzeniem. Śpieszę więc naprawić swoje zaniedbanie i dziś opowiem Wam o nazwach naszych rodzimych płazów bezogonowych, które zawdzięczają swoje imię wydawanym przez siebie sygnałom dźwiękowym. Czytaj dalej

Mówią o jaskółce, że z łasicą jest w spółce

Słowo „jaskółka” próbowano etymologizować na wiele sposobów. Grafika: C. W. Wyatt, źródło: Archive (DP).

Ponoć jedna jaskółka wiosny nie czyni, a tu proszę: i jaskółka, i pierwszy dzień astronomicznej wiosny. Choć – prawdę mówiąc – nie jedna jaskółka dziś będzie. Zaraz się zlecą inne słowiańskie ‘jaskółki’, żeby pomóc nam wyjawić rodowód swojej polskiej krewniaczki. Mój domowy etymolog ludowy twierdzi wprawdzie, że nie ma tu nic do wyjawiania, bo kwestia pochodzenia naszej dzisiejszej bohaterki leksykalnej jest jasna i czytelna, sama nam o tym mówi: „ja-z-kółka”. Ano jaskółka kręci w locie kółka, ale to nie od kółka wzięła swoje imię, drogi etymologu ludowy. Choć przyznać trzeba, że prawdopodobnie to właśnie etymologii ludowej zawdzięczamy brzmienie nazwy tego skrzydlatego zwiastuna wiosny. Czytaj dalej