Jeż — pożeracz żmij

etymologia-slowa-jez
Słowo „jeż” ma praindoeuropejski rodowód. Grafika: A. Thorburn, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

„Dokąd tupta nocą jeż…” – wielu z nas, wychowanych na „Domowym przedszkolu”, dziesiątki razy wyśpiewywało te słowa. No więc dokąd zmierza nocą jeż? Do stołówki – a jakże! A w stołówce czekają owady, larwy, ślimaki, węże, żmije. Tak, nasz milusiński bohater może zjeść nawet jadowitą żmiję zygzakowatą. I jak się okazuje, właśnie owej kulinarnej słabości do żmij zawdzięcza on swoje imię! A imię to ma bardzo stary rodowód: jeż „przytuptał” do nas z odległej epoki praindoeuropejskiej. I jego historia łączy się z historią węża i węgorza, którą przedstawiałam już na blogu (tutaj można ją znaleźć). Czytaj dalej

ParantELa z naszego lasu: jeleń, łania i łoś

Jelenia i łosia łączy piękne poroże, a ponadto wspólna geneza nadanych im przez nas nazw. Grafika na podstawie ilustracji zaczerpniętych z publikacji W. F. Kirby’ego; źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Spotkałam go kilka dni temu. Przebiegł mi drogę, a raczej przemaszerował przez nią dostojnie, gdy przejeżdżałam przez żywiecką wieś o jakże wymownej nazwie Las, która na znaku drogowym za sprawą dowcipnych wandali zyskała drugi człon: Vegas. Zwolniłam, by przyjrzeć się temu niezwykłemu pieszemu z porożem, a on odwdzięczył się swoim szlachetnym spojrzeniem. Był to jeleń. Jeleń z Lasu – brzmi pięknie, nieprawdaż? Samo słowo jeleń ma w sobie jakieś dostojeństwo i zarazem miękkość. Równie miękko i niezwykle łagodnie brzmi imię jeleniej połowicy: łania. Bez wątpienia jeleń i łania pasują do siebie, tworzą harmonijną parę. Ale jakże mogłoby być inaczej, skoro łania jest niczym Ewa z żebra Adama. Czytaj dalej

Wydra — zwierzę wodne

W słowie „wydra” tkwi informacja o zamieszkiwanym przez to zwierzę biotopie. Grafika: A. Thorburn, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

To, że wydra jest zwierzęciem związanym ze środowiskiem wodnym, wie z pewnością każdy, ale nie każdy ma świadomość, że informacja o zamieszkiwanym przez wydrę biotopie zawiera się w samej nazwie tego ssaka. Nazwa ta bowiem wywodzi się od praindoeuropejskiego słowa *ṷodr̥ ‘woda’, którego kontynuantem jest polskie woda, a także szereg innych indoeuropejskich wyrazów o takim znaczeniu, jak na przykład angielskie water, niemieckie Wasser, greckie hýdor. A więc etymologiczne znaczenie słowa wydra to ‘zwierzę wodne’.

W języku praindoeuropejskim nazwa ta miała postać *udrós i oznaczano nią nie tylko wydrę, ale także inne zwierzęta wodne. Języki słowiańskie odziedziczyły ów leksem wyłącznie w znaczeniu ‘wydra’. Czytaj dalej

Czy wilga wieszczy wilgoć?

Nazwa „wilga” ma sporną etymologię. Grafika: J. G. Keulemans, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Pamiętam do dziś moje pierwsze spotkanie z wilgą. Był maj, słoneczny, ciepły dzień, kwitły chyba jeszcze kasztanowce, podszeptując o przyszłorocznej maturze, a ja ślęczałam nad młodopolskimi strofami. Nagle usłyszałam dobiegający zza okna fletowy gwizd. „Iglio-digilio, iglio-digilio” – mieszały się słodkie nuty ze Staffowskimi melancholijnymi wersami. Trzeba było koniecznie sprawdzić, kto tak ślicznie śpiewa. A to śpiewał, siedząc na rosnącym tuż za oknem starym kasztanowcu, żółciutki samiec wilgi. Długo tak siedział i śpiewał, chcąc pewnie przywabić i oczarować niewiastę własnego gatunku. Zamiast tego przywabił i oczarował mnie. A ja wtedy jeszcze nie wiedziałam, że wilga być może wyśpiewała sobie w zamierzchłych czasach swoje imię.  Czytaj dalej

Zamotane, mroczne, włochate i zaczarowane — czyli etymolog w lepidopterium

etymologia nazwy motyl ćma
Słowa „motyl”, „ćma” i „gąsienica” to rodzime leksemy. W przypadku słowa „poczwarka” istnieją różne stanowiska co do jego rodowodu. Grafika: na podstawie prac M. S. Merian, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Wiosna to czas, kiedy szczególnie cieszą nas spotkania z niewidzianymi od długich jesienno-zimowych miesięcy motylami. A że takie spotkania od paru tygodni zdarzają mi się nieustannie, postanowiłam napisać o nazwie owych pełnych gracji owadów. A skoro ma być o słowie motyl, to musi i być o słowie oznaczającym „nocną odmianę” tego stworzenia – ćmie. No a jeśli mowa o motylach dziennych i nocnych, to wypada też wspomnieć o nazwach, którymi określamy pośrednie stadia rozwojowe tych fascynujących przedstawicieli entomofauny. A więc dziś do Menażerii dołączą: motyl, ćma, gąsienica i poczwarka. Czytaj dalej

Węgorz — rybi wąż z protezą

Węgorza łączy z wężem nie tylko zewnętrzne podobieństwo. Grafika: A. F. Lydon, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).
Węgorza łączy z wężem nie tylko zewnętrzne podobieństwo. Grafika: A. F. Lydon, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Węgorz ma wężowatą fizjonomię i idealnie pasujące do niej… wężowate imię. Z wężem łączy go jeszcze to, że oba noszą… protezy. Tak, tak! Ale zacznijmy od początku…

A na początku był praindoeuropejski rdzeń *angṷhi- o znaczeniu ‘wąż, żmija’ oraz ‘robak’. Ów rdzeń stał się podstawą takich słów, jak: litewskie angis, łotewskie ùodzs ‘żmija, jadowity wąż’, staropruskie angis, łacińskie anguis, staro-wysoko-niemieckie unc ‘żmija’, współczesne niemieckie Unke ‘kumak’, staropruskie angur(g)is, litewskie ungurys, łacińskie anguilla (stąd naukowa nazwa węgorza europejskiego Anguilla anguilla), greckie énchelys ‘węgorz’ i – szczególnie nas interesujące – prasłowiańskie *ǫžь ‘wąż’, kontynuowane przez polskie wąż, Czytaj dalej