Problematyczny bocian

Bocian to tajemnicze słowo, które nie doczekało się pewnej etymologii. Grafika: M. A. Koekkoek, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Bocian to tajemnicze słowo, które nie doczekało się pewnej etymologii. Znane jest ono Słowianom północnym, przy czym nie wyklucza się, że jego zasięg był pierwotnie węższy i uległ rozszerzeniu w rezultacie międzysłowiańskich zapożyczeń. Najczęściej można się spotkać z opinią, że do języków wschodniosłowiańskich, słowacczyzny i być może także czeszczyzny bocian przejęty został z języka polskiego. Ale pojawiały się też głosy, że polski bocian to pożyczka wschodniosłowiańska. Czytaj dalej „Problematyczny bocian”

Reklamy

Nie od piórka przepiórka

Etymologia ludowa chętnie łączy „przepiórkę” z „piórkiem”, ale etymologia naukowa przeczy takiemu związkowi. Grafika: A. Thorburn, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Pójdźcie żąć, pójdźcie żąć! Tak w interpretacji polskiego ludu krzyczy przepiórka, dając znak, że najwyższy czas przystąpić do żniw. W interpretacji polskich ornitologów ptak ten odzywa się zazwyczaj trójsylabowym pit-pi-lit. Nasi przodkowie językowi zaś usłyszeli w nawoływaniach przepiórki *pel-pel-, od którego i utworzyli jej nazwę. Nosi ją owa kuzynka bażanta i kuropatwy do dziś. Czytaj dalej „Nie od piórka przepiórka”

Hiena i balizuar, czyli gdzie się czai świnia

„Hiena”, „balizuar” i „świnia” to nazwy zwierząt powiązane ze sobą etymologicznie. Grafika na podstawie prac T. Landseera, J. Zweckera i J. Harrisa, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Od czasu do czasu zoolodzy i miłośnicy fauny doświadczają mniej lub bardziej udanych zmian w nazewnictwie zwierząt. Jakiś czas temu musieli się pogodzić na przykład z tym, że świnka morska została przemianowana na kawię morską, foka szara – na szarytkę morską, a hiena cętkowana – na krokutę cętkowaną.

Nasz dzisiejszy tytułowy bohater leksykalny – balizuar – też jest efektem tego typu zmian. Wcześniej właściciel tej nazwy znany był zoologom jako… balizaur. Czytaj dalej „Hiena i balizuar, czyli gdzie się czai świnia”

O cietrzewiu, który głuszcem był

Cietrzew nosi pradawną nazwę, sięgającą swoim rodowodem epoki praindoeuropejskiej. Grafika: J. Wolf, H. C. Richter, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Po przeprowadzeniu wnikliwego śledztwa stawiam cietrzewiowi zarzut kradzieży mienia imienia. Poszkodowanym jest głuszec. Jako materiał dowodowy posłużą między innymi nagrania głosu podejrzanego i poszkodowanego oraz obcojęzyczne imiona tego drugiego spokrewnione z imieniem tego pierwszego. Zacznijmy od dowodów leksykalnych. Czytaj dalej „O cietrzewiu, który głuszcem był”

Aztecka czakalaka

Czakalaka – tak samo jak dwaj inni przedstawiciele fauny amerykańskiej: kojot i ocelot – nosi w polszczyźnie nazwę zapożyczoną z języka nahuatl, zwanego też azteckim. Wizerunek czakalaki barwnej (Ortalis wagleri): J. G. Keulemans, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).


Poniżej można posłuchać głosu czakalaki północnej, która prawdopodobnie wykrzyczała swoje imię.

Czytaj dalej „Aztecka czakalaka”

O psie, który napsocił

Pies to jedno z najwcześniej udomowionych zwierząt, ale nie ma pewności, skąd się wzięła jego nazwa. Grafika: L. A. Fuertes, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Pies etymologom psikusy płata. Od dziesięcioleci głowią się oni nad jego rodowodem, ale niczego pewnego nie ustalili. Postawili jednak szereg hipotez dotyczących przeszłości naszego dzisiejszego bohatera leksykalnego, więc teraz mamy w czym wybierać.

Zaczniemy od hipotezy, którą wybitny polski etymolog Wiesław Boryś, autor „Słownika etymologicznego języka polskiego”, uznaje za najbardziej prawdopodobną. Czytaj dalej „O psie, który napsocił”

Sowa i kawka, czyli krzyk przeszłości

„Sowa” i „kawka” to pradawne nazwy, przypuszczalnie powiązane ze sobą etymologicznie. Ilustracje: A. Thorburn, źródło: Biodiversity Heritage Library (DP).

Dziś upiekę dwie pieczenie przy jednym ogniu albo – jak powiedzieliby użytkownicy angielszczyzny – zabiję dwa ptaki jednym kamieniem (!). Zmobilizował mnie do tego Czytelnik, który poprosił o opracowanie etymologii słowa kawka. A tak się składa, że losy kawki splatają się zdaniem licznych badaczy z losami sowy, o której przeszłości zamierzałam Wam w najbliższym czasie opowiedzieć, w ramach spełnienia obietnicy danej we wpisie poświęconym puchaczowi, puszczykowi i pójdźce. Czytaj dalej „Sowa i kawka, czyli krzyk przeszłości”